Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #07
 
Treść fanfika..
Skonczylismy na tym jak Akkido i Ike pokonali swoje przeciwniczki..jednakze poswiecajac swoje zycie co sie dzialo dalej...


Sayonara - Koniec?? Cz.2

Akkido: Jesu...moja glowa...ja mam kaca czy co...nie moge nawet oczu otworzyc...

Ike: Akkido?? Zyjesz?? a to swietnie... widze ze glowka boli..

Akkido: Zamknij sie dobra? Musze otworzyc oczy...

Zellas: Lepiej spij...anie bedziesz oczy otwierac....

Akkido: Zellas?! Zyjesz!! Cholera daj mi moj miecz to Ci dobije!!

Zellas; Uspokuj sie...jestesmy po waszej stronie...nie pytaj czemu dobra?

Akkido: No dobra...a Ike gdzie jest...rozmawailem z nim telepatycznie..

Zellas: Zajmuje sie nim Dakki...w pokoju obok...

Akkido: Hehehe...Chlopak ma szczescie ..trafil na taka laske^^ a ja musze sie uzerac z nia...

Zellas: Cos powiedzial?! Mam Cie dobic?

Akkido: (Cala sila otworzyl oczy...usiadl i pocalowal Zellas^^) uspokuj sie kotku^^

Zellas:(Zrobila sie cala czerwona^^ i zaserwowala liscia Akkido^^) zboczeniec.. mysl ze kim jestes?

Akkido: Jałc! Kulka...uratowalas mnie..i przeszlas na nasza strone..czyli sie we mnie zakochalas... no nie??^^

Zellas: Idiota...mysl co chcesz..nie zakochalabym sie w kims takim jak ty...

Akkido: Pragnie mnie^^ nie ma watpliwosci!! No choc kotku^^

Zellas: (Za ciska piesc.. rozluznia i zadaje serie lisci Akkido^^ a ten idzie spac^^) Spij dobrze zboczencu...

A co u Ike i pieknej niewiasty^^

Ike: Dakki? To ty? Jesli tak powiedz cos do mnie...

Dakki:....A Co mam mowic? Ike... jak sie czujesz?

Dakki: ... a co mam mowic?

Ike: .... jak sie czujesz....

Dakki: ...jak czlowiek....

Cisza...

Ike: A....co ja tu robie?

Dakki: Cicho,jestemy po waszej stronie...

Ike: Ale czemu???

Dakki: Lepiej nie pytaj...

Cisza...
Dakki i Ike: Posluchaj,ja...

Dakki: - -

Ike: Gdzie Akkido?

Dakki: Spi...przynajmniej powinien....z drugiej jednak strony nie wiadomo co ten zboczeniec robi z Zellas ][

Ike: Hmm ta....(mysli: kurde i co ja mam zrobic?Hmmm moze to...)

Ike: Dakki,wiesz....(probuje zlapac ja za ramie,ale trafia gdzie indziej ^^wiadomo gdzie ^^)

Dakki: EEEEEJ!!!Gdzie z lapami!!!!! (zamach zeby dac mu w r....twarz ^^)

Ike: Jestem stary niedolezny ale wytr....(mysli: eee to lepiej pomine ^^)

Dakki: CO?

Ike: I brzydki!!!!

Dakki: Ze stary to sie nie zgodze...ze brzydki tez nie...

Ike: ^^

Dakki: Co do niedoleznosci,nie mialam okazji sprawdzic ==

Ike (mysli): Co w takiej sytuacji zrobilby Akkido?Hmmm juz wiem...

Ike: A....a.....a....

Dakki: Co a a a a?Zaciales sie?

Ike: A....chcialbys sprawdzic? ^^

Dakki: [GLEBA] TY....TY.....TY...KUJONOWATY ZBOCZENCU!!!!!

I Dakki wsciekla wybiega z pokoju...

Ike: O kurde,chyba cos zepsulem...

A co robi Death? Zaraz sie okaze...

Death: Ziewwwwwwwww... ale nudy.. ostanio nic sie nie dzieje..Akkido i Ike gryza juz zapewne ziemie][ i bede musila ja ratowac swiat..ehhh...

Tai: Co porabiasz braciyszku??

Death:!!! Jesu!! Tai][ nie wiesz ze sie puka?][

Tai: e tam... Nie panikuj^^ ale mogl bys mily i nie paradowac przed siostra w gaciach]:P

Death:][ Jak bys zapukala albo mnie uprzedzila to bym sie ubral][ i wiesz nie nawidze jak tak wpadasz bez zapowiedzi][

Tai: wyluzuj... Nic siem nie stalo... a czy Siostra potrzebuje powodu by odiwedzic brata?^^

Death:TAK][ i to musi byc powod wagi panstwowej][ wiesz przeciez ze nie nawidze jak mnie rodzina nachodzi w tzw. "Wpadlam Cie odwiedzic"][

Death wziol swoj ulubiony napoj Coca Cole^^ i zaczol pic^^

Tai: Aha..wiec Akkido i Ike zyja..a Zellas i Dakki sie do nich przylaczyly..

Death: TFFUUUUUUUUUUU!!! CO?! ( Zalapal Tai za ramiona i zaczol nia potrzasac^^) Jak to sie stalo!! Mow!!][

Tai: uuspokuj sie!! i do cholery nie trzes mna][

Death: Ano..sorry^^" To nam krzyzuje plany... mieli zginac..i wtedy nikt by juz nie uratowal tego swiata..

Rezo: Wsiu fiu!^^ Ale sie zmachalem^^ Jak tam zdrowko?^^

Death:-_- nienawidze swojej rodziny..nienawidze...--_--

Tai: Rezo?? Co zes robil ze sie tak zmachales?? i jak tam misja z zabiciem Death Fog??

Rezo: No dlatego sie zmachalem^^ ganial mnie po calym podworku^^ znudzilo mi sie wiec go zalatwilem^^

Death: ehh..ja jak zwykle wychodze na najmiej obawiazkowego][ To ja lece zalatwic Chaotic Blue][

Tai: Pa braciuszku^^ i powodzenia^^

Death: aaa!!][ Mow mi Death..nienawidze okreslenia brat][

Tai: Musisz sie przyzwyczajic^^ Bo mi sie podaoba nazywanie Ciebie w taki sposob^^

Death: ][ Za co ][ za co ja mam rodzine][ dobra kiedys sie ich wyrzekne..polece na Hawaiie i zaczne nowe zycie^^

Rezo: Death!! Nie zapomnij nas zabrac na Hawaie jak zaczniesz nowe zycie!!!^^

Death: Zapomnialem ten choleryk czyta w myslach][ oki Nio to nadchodze Chaotic Blue!!

Death zniknol z pola widzenia...a Tai i Rezo zaczeli czcze gadanie..wiec lepej nie sluchajmy^^
Przenosimy sie teraz do wszystkich ktozy zostali w terazniejszosci lub przyszlosci jak to woli]:D

Rai: Nani nani??][ Anake!!!!!!!!!][ Znowu mi spodnie zwinela][ Nawet nie moge sie wykapac..ehh..Anake..co chcesz w zamian??...

Anake: Hmm..wiem!Dasz buzi Frediemu!^^

Rai; Frediemu!!!! Kto jest do diabla i za nic go nie pocaluje][ juz wole cibie][

Anake: Naprawde?? hihi^^ To caluj Romeo!^^

Rai: ... Za co... (Rai szykowal sie juz do kary^^ juz parawie Anake osiagnela cel upokorzenia Raia gdy nagle...)

Amiko: Anake! Choc na chwile..i przestan meczyc Raia..i co najwazniejsze oddaj mu spodnie...

Anake: .. dobrze..trzymaj te spodnie... nawet nie dadza sie zabawic...

Rai: Jednak jest sprawiedliwosc na tym swiecie!!^^ Alleluja!!^^

Anake: Ja jeszcze wroce^^ hihi!

Rai:... Bede gotow][ nie dam sie wykiwac kolejny raz][

amiko: Anake przypilnuj ogniska a ja pojde po drewno...

Anake: Dobrze Sis...

Rai: Hmm..Pojde w gory..Jak najdalej od niej..wole podrozowac sam niz z dwiema babami na glowie][

Amiko: Rai? Idziesz w gory? Jesli tak to przynies wode...

Rai: Dobra..niech Ci bedzie... ale nie gwarantuje ze szybko wroce...

Amiko: wrocisz albo inaczje bedziesz spal razem z Anake w jednym namiocie...

Rai:!!!!!!!!!!!!!!!! Juz pedze!!

Amiko: Dobrze go mam z glowy teraz po drewno...

Tak to sie odbywa kazde dnia..Anake meczy Raia a Amiko ich uspokaja...ale raz Rai wymknol sie w gory..na dluzszy czas...

Rai:..........

Rai stoji na polce skalnej i patrzy na zachodzace slonce z kawalkiem zboza w ustach...

Rai: Nic sie nie dzieje... sam spokuj zadnych niespodzianek... slysze jedeynie wiatr][ nudno...

Gosc: Widze ze jestes poszukiwaczem przogod mimo tak mlodego wieku...

Rai: Jestem..ale nie moge znalez zadnej przygody... Tylko trenuje nic wiecej...

Gosc: widzisz mlodziencze... nie znajdziesz przygody... przygoda znajdzie ciebie ty jedynie podazasz jej szlakiem...

Rai:?? Jak to znajdzie mnie? O co chodzi?

Gosc: Pewnego dnia zrozumiesz.. a teraz wez ten amulet... i ta ksiege.. pomoga Ci w przyszlosci...

Rai: Dzienki... Ale kim jestes?? eee? zniknol..cholera szybki jest! Zaczne czytac ta kiesge juz teraz...

Zostawiamy Raia sam na sam ze soba i przenosimy sie do Akkido i Ike ktozy juz wrocili do pelni zdrowia...

Akkido: Jeszcze raz!!

Ike: Chyba wystarczy...Nie znudzilo Ci sie to...

Akkido: Nie! Ja to uwielbiam^^ pobije swoje rekord...

Ike: Dobrze ale bezemnie...ja nie lubie puszczac kaczek][

Akkido: Nie wiesz co tracisz..wiec nara!

Ike: Nara.. przejde sie po lesie..moze znajde tam spokuj...

Ike wedrowl prze coraz to gestsze krzaki i inne rzeczy..gdy ujzal Dakki stojaca nad Klifem...

Ike: Co ona tu robi?? Lepiej nie bede jej przeszkadzal... chociaz..powinienem ja przeprosic za to co zrobilem kilka dni temu...

Ike: Dakki...

Dakki: Ike?Co ty tu...?

Ike: Szlem sobie i...

Dakki: Ciiii.....[odwraca sie]

Ike: .... (mysli:nawiasem mowiac czuje sie zignorowany...)

Dakki (wpatrzona w ocean): Hmmm.....

Ike: No..wiec...ja...

Dakki: Co chciales?

Ike: Ty ....co ....em....no...

Dakki: Nie denerwuj mnie i wal prosto z mostu

Ike: No wiec...chcialbym cie....a wogole,jestes na mnie zla?

Dakki: Nie,nie jestem,nie liczac tego ze uwazam cie za zboczonego kujona ktory nieudolnie probuje
nasladowac swojego przyjaciela Akkido...

Ike: Ekhm...dzieki == Tak czy inaczej....przepraszam...

Dakki: Przeprosiny przyjete....[usmiech]

Ike: Eee.....

Dakki: Zaloze,ze nie wiesz co sie mowi w takich sytuacjach? :P

Ike: No nie bardzo ^^'

Dakki: To ja ci podpowiem - bierze sie mnie za reke i wraca do reszty...

Jak powiedziala,tak zrobil...

Tak sie konczy czesc 7..jesu przepraszm czytajacych moj fik za tak dlugie nie pisanie..wiecie..swieta i tak dalej..dopra len ze mnie^^ Szczegolnosci dzienkuje Dakki^^ Ta czesc mozna powiedziec jest jej autorstwa bez jej pomocy nic bym nie zdzialal^^ dzienkuje bardzo^^ corko^^


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.92837000 1276787797
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!