Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Deo-chan
Romans Deo Delaline
rozdział #08
 
Treść fanfika..
Z|elgadis przemierzał naerwowym krokiem pokój w obie strony. Amelia przyjdzie za kilka minut, sprawdzić, czy się obudził, i nie był jeszcze gotowy! Dotknął małego, okrągłego, twardego przedmiotu w kieszeni, psrawdzając, czy jeszcze tam jest. Był.
Kilka krótkich i stanowczych puknięć do drzwi powiadomiło go, kto za chwilę wejdzie.
- Otwarte.- powiedział, niemal bez tchu. Amelia weszła, jak zwykle rozpromieniona uśmiechem na ustach.
- Wchodzę i cóż widzę? Obudził się pan, Zelgadisie.- powiedziała słodko, składając mu na policzku krótki pocałunek.
- Nic ci nie umknie, Amelia.- powiedział drażliwie. Lekkio klepnęła go w dłoń i usiadła na łóżku.
- Tak, więc co pan na dzisiaj planuje, panie Zelgadisie?- spytała normalnym tonem.
- Planuję odnieść cię do Sailuun.- odpowiedział spokojnie, niemal do siebie.
- Ale dlaczego?- spytała amelia, bardzo zaskoczona.
- Nie chcesz iść do domu?- spytał figlarnie.
- Chcę, ale nie wiń mnie za to, że jestem ciekawa.-
- Oczywiśćie, że nie.- odpowiedział, siadająć obok niej. Oparłą się o niego, objął ją ramieniem. Wybrzuszenie w jego kieszeni naciskało na jej nogę, ale tego nie zauweażyła.( Bez skojarzeń mi tu!)
- Czym się martwisz?- spytała sennie. Zamknał oczy, ale nadal siedziała w dawnej pozycji.
Zwlgadis pojął jak trudno będzie jej to powiedzieć, tym bardziej, że siedzi oparta na niego. Bo Zelgadiss był człowiekiem, a nie chimerą, czy potworem. chodzi o wnętrze. Był zakłopotany.
- Amelia, znamy się od dłużsego czasu, prawda?- spytał ją. Uśmiechnął się.
- Za miesiąc będzie pięć lat. Dlaczego pan pyta?- spytała. Amelia i jej przekleta naiwność. Sam musiał przez to przejść.
Wdech. Trzy. Dwa . Jeden.
Zelgadiss uklęnął przed nią, trzymając jej dłonie mocno w swoich.
- amelia, kocham cię. Tylko ty mnie do końca przejrzałaś i wiesz,m że nie jestem zimnym egoistą. Widzisz, nawet ja w to do końca nie wierzyłem. Wiem, że nie mogę z tobą być, dopóki znów nie będę normalnym człowiekiem, ale nie chcę, byś wyszła za innego faceta, gdy mnie nie będzie. Więć...Więc czy przyjmiesz ten pierścionek i obiecasz mi, że pewnego dnia zostaniesz moją żoną?- spytał, patrząc na nią uważnie, wsuwając jej delikatnie rzeźbiony, złoty pierścionek z oczkiem w kształcie kwiatuszka w środku na palec. Amelia wstała automatycznie go oglądając. Trwało to zaledwie milisekundę.
- Zlegadisie!- krzyknęła cała w skowronkach, padając na kolana przed nim i chwyciła go mocno za szyję, szeptając mu do ucha"tak".
Podniósł ją i położył w pozycji siedzącej na łóżku.
- Wiesz, co to oznacza?- spytałą, spoglądając na niego.
- Co?- spytał, nadal się śmiejąc.
- Ja muszę z tobą iść.- odrzekłą poważnie.
Pocałował ją w prawy policzek.....
- Ale muszę iść i pogrubić swoją talię......-
.......i w lewy. A póxniej to już sięp ocałowali, jak na zakochanych przystało.
- Jesteś najśliczniejsza i najcudowniejsza na świecie, pamiętaj o tym.- powiedział, kiedy spojrzała na niego błagająco.
- Idź i jedz, bo mi umrzesz z głodu. A wtedy nie byłbym zadowolony.- powiedział, ciągle na nią patrząc.- Zaraz do ciebie dołączę.-
- Dobrze.- powiedziała Amelia i już jej nie było.
Zel uśmiechnął się, patrząc na drzwi, zacisnął pieść i zamknął oczy.
- Dziękuję ci.- szepnął.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.18453000 1315649048
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!