Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #08
 
Treść fanfika..
Kolejna czesc mojego fika..skonczylismy na tym jak Ike i Dakki wracali do reszty... wiec co bylo dalej...


Sayonara - Test Rai'a

Rai: Czytam ta ksiege juz od kilku dni... jednak nadal nie na uczylem sie niczego..pff][ No coz ale do czytam ta ksiege...

Anake: RAI!!!!! Zobacz co mam!! hihihi^^ mam twoje spodnie!!^^

Rai: hmmm... " Sylph opiekun wiatru, jeden z czterech duchow zywiolow podporzadkowanych Maxwellowi... Jego moc ma najwiekszy wplywa na stworzenia Ziemi, Undine opikeunka wody, jedna z czterech duchow zywiolu, wlada moca wody, najskuteczniejsz przeciwko stworzenia Ognia;" pff bezsensu == siakies duchy zywiolow][

Anake: RAi!! RAI!!.... ignoruje mnie... snif... (pobiegla w strone lasu)

Amiko: Rai? widze ze w koncu zaczoles cos czytac^^ jednak moze jest dla ciebie jakas nadzieje^^

Rai: Taa..od kad czytam Anake mi nie dokucza..widzialas ja...boje siem ze cos na mnie szykuje][

Amiko: Nie widzialam...ale wroci nie dlugo..wiec sie pilnuj ( rzoczochrala mu fryzurke^^)

Rai: Nie nawidze tego... dobra czytam dalej..."Ifrit opiekun ognia, jeden z czterech duchow....

Tak Rai czytal ksiege bez przerwy a Anake znikla gdzies w lesie...Przeniesmy sie do Akkido

Akkido: hmm...(Akkido od dzielil sie od grupki..i wlazl na szczyt najwyzeszej gory w okolicy.. ) zastanawiem sie o co w tym wszystkim chodzi... Nie ma powodu zebysmy zdawali wszystkie te testy....

Rezo: Akkido... sa powody tej misji ktorych nie mozecie znac...

Akkido:!! Rezo-sama][ Co ty tu robisz??

Rezo: Sama?^^"" daj spokuj...i wogole od kiedy tak mnie nazywasz zawsze nazywales mnie Dziadkiem Redzikiem^^ a teraz wyjezdzasz mi z tytulami^^

Akkido: Sam nie wiem..zaczynam chyba spowazniac dziadek...

Rezo; Normalne... ale teraz chcem Ci cos pokazac...

Akkido: he?? Coz to takiego ze az ty mi to musisz pokazac^^

Rezo: (w dloni Reza pojawila sie krysztalowa kula^^) Spojrz... To twoja matka...

Akkido: ?! Ona ZYJE!! Czemu dopier mi mowisz][

Rezo: Gdybym Ci wczesniej powiedzial to bys chcial ja ratowac...

akkido: To sie zgadza... ale gdzie ona teraz jest?

Rezo: Przemierza swiaty...w poszukiwaniu drogi powrotnej..

Akkido: Kto ja tam wyslala!! Kto siest na tyle wredny by ja tam wyslac][

Rezo: Ja to zrobilem....

Akkido:!!( Zlapal Rezo za fraki^^ i podniosl) Jak mogles to zrobic wlasnej corce..a mojej matce...Naprawde zaprzedales juz dusze jak mowil mi ojciec?!

Rezo:... Akkido musialem... Nie pojmiesz jakiego ryzyka sie podejmuje mowiac Ci to...

Akkido; Skoro ja tam sprowadziles mozesz ja tez z tamtad wyciagnac! wiec zrob to!!

Rezo: Nie moge tego zrobic... to zniszczylo by caly plan.. wiec nie pros mnie o to...

Akkido: Wiec moj ojciec mial naprawde racje..naprawde nie masz juz duszy..zostalo tylko twoja nedzne cialo... Jestes dla mnie nikim!! Rozumiesz... (splunol Rezo pod nogi) Nikim... jestes jedynie cieniem tego kim kiedys byles... Wysztko dlatego by odzyskac wzrok..nawet jestes gotow poswiecic swoja corke??

Rezo: Zanim zaczniesz kogos osadzac dowiedz sie dlaczego tak zrobil... wolalem ja tam wyslac niz zabic...no chyba ze uwazasz inaczej?

Akkido: Zabic? pogubilem sie...

Rezo: Pewnego dnia poznasz przyczyny tej misji... pamietaj nie wszystko jest tak jak wyglada..przyjaciel moze sie okazac wrogiem..a najgorszy wrog najlepszym przyjacielem.. Nie mam juz wiecej czasu... Sayonara!

akkido: e! chwila!.... zniknol.. dostalem pare odowiedzi z ktorych zrodzily siem nowe pytania(zlapal sie za glowe) NIENAWIDZE TYCH ZAGADEK REZA][!!

Przenosimy sie do Ike...

Ike: Dakki? Co robisz?

Dakki: A myslisz co mozna robic w lazience!!][

Ike: Em^^" taa glupie pytanie... Zellas? Co robisz?

Zellas: Nie widzisz][ pracuje nie to co ty i Akkido byscie siem tylko obijali..Trza cos z zyciu robic a nie tylko szwenac sie po swiecie!!][

Ike: Zgadzam sie z toba calkowicie^^"" wyjde na zewnatrz...

Ike ruszyl w strone lasu... To bylo jedyne miejsce gdzie znajdowal spokuj...

Ike: [gleboki wdech] Uwielbiam las..cisza i spokuj...

Death: (Siedzi na gazlezi o party o pien drzewa^^) Taa.. Mnie las zawsze tez uspokajal... Nie masz pojecia jak stresujace moze byc uczenie sie pod kierownictwem Rezo][ ale to stara historia..

Ike: Death? Ciagle zyjesz...ledwo oddychales jak Cie ostanio widzialem...

Death(Zeskakuje z galezi) Mysliszze tak latwo jest sie mnie pozbyc..najsilniejszego wojownika? Nie masz pojecia z jakich ran juz wychodzilem...

Ike: Nooo dobra ==" co was wszystkich napadlo wszyscy siem denerwuja z byle powodu][

Death: Denerwuja? ... gdybym sie zdenerwowal to bys dawno gryzl ziemie..

Ike: Aha..fajno.. Co Cie tu sprowadza? jakies nowe zadania?

Death: Wszystko potrochu... Po pierwsze niedlugo dolaczy sie moze do was Rai... po drugie masz szanse uratowac swoja matke i ojca..a po trzecie masz coca cole][ zaschlo mi a gardle][

Ike: Moji starzy zyja?! Rai do nas dolaczy??

Death: Taa..ale najwazniejsze pytanie to czy masz COCA COLE!!][ Cholera masz czy nie..czy znowu bede musial uzerac sie z tym automatem ==" ostani jak chcialem kupic sobie coca cole w ten sposob rozwalilem pol wymiaru][ wiec masz Coca Cole!!

Ike: Poczekaj ..powinienem miec... (grzebie w plecaku) ..siest! trzymaj..

Death: Dzenki bardzo! gul gul gul gulp!

ike; To jak moge uratowac swojich starych? i kiedy Rai do nas dolaczy?

Death; Mowilem ze sa szanse..a nie ze napewno tak bedzie! a Rai musi wpierw zdac test Jak sie mu uda to bedzie od was razem wzietych silniejszy... Tylko ja bede mial dosc sily by go zalatwic jak zada ten test...

Ike: No i Rezo...wkoncu jest od ciebie silniejszy... prawda?

Death: Cos powiedzial!][ Rezo silniejszy ode mnie! wiesz ze dopusiocles sie najwiekszej herezji swiata!?!][

Ike: No przeciez Cie uczyl to jest silniejszy...^^""

Death: Wiesz kiedy on mnie uczyl?! siak twoja matka ubiala interesy w swojim rodzinym miescie!][

Ike: Jakie interesy??

Death: To ty nie wiesz?^^ Masz ciotke Lune ne?

Ike: No taa...moja matka ma przednia pietra...

Death: A siak^^ ona jest wojowniczka Cephida czy cos takiego...wiesz tego cieniasa co walczyl z shabranigdu^^ No to sluchaj.. Jak lina byla mlodsza i mieszkala u rodzicow z siostra ktora byla naj ladniejsza dzewczyna w miescie i kazdy chlopaka chcial sie z nia umowic...wiec Lina postanowila to wykorzystac...zwolywala grupe chlopakow z miasta..i zaparaszala ich na seans pt." Luna podczas kapieli" wszyscy slono placili za to by to obejrzec... az wkoncu Luna sie dowiedziala i pogoniala Line^^ i od tej pory Lina ma przed nia pietra^^

Ike: em^^" glupia historia...

Death: Glupia lecz prawdziwa choc stara... juz wiekszosc znajomych Liny zna ta opowiesc^^

Ike: A ty skad ja znasz??

Death: Co ja?^^" No wiec ekhm ==" siak to powiedziec...sam placielem za ogladanie tych seansow^^" Ale nie mow nigdy o tym Linie][ wtedy siescze chodzilem bez tego stroju... Wiec moze mnie pamietac z wygladau=="

Ike: Aha... dziwny jestes...To juz nawet Zel nie wstydzi siem poblucznie pokazywac twarzy..a ty tak? wygladasz jeszcze gorzej?

Death: Mam powody czajisz][ mysl co chcesz...ja sie zmywam...oczekuj przybycia barata... Sayka!

Ike; Czekaj! Juz go nie ma... Przespie sie pod drzewem dobrze mi to zrobi...

Przenosimy sie do Raia...glownego bohatera tej czesci...

Rai: Przeczytana... dowiedzialem sie tez troche o tym amulecie...i tak sie mi nie przyda..sia nie uzywam magi =="

Amiko: Rai? Jestes zajety?

Rai: No nie? a co sie stalo? Mam cos znowu zrobic?...

Amiko; Nie moge znalezsc Anake... pobiegla do lasu i jeszcze nie wrocila...

Rai : E tam..pewnie meczy zwierzeta == dobrze ze nie mnie... wkazdym badz razie ide w gory..i nie wroce predko! Sayka!

Amiko: Rai! czekaj! co ty sobie myslisz!][ wracaj tu natchmiast! juz go nie widac...

Rai biegl w strone gor gdzie spotkal goscia ktory dal mu ksiege i amulet...

Rai: Tarara Here I coming! Tarara! (nagle hamowanie..az siem zakurzylo)

Gosc: Skonczyles czytac?

Rai: Skad wiesz? obserwujesz mnie czy co? moze ty lubisz dzieci?][

Gosc:...[gleba]... dobijasz mnie dzieciaku... latwo sie jest domyslec nie przyszedl bys tu gdybys jej nie przeczytal..Czyz nie?

Rai: No taa..ale nie wygladasz na takiego co by mogla na to wpasc...

Gosc:...Dzieciaku... nawet nie wiesz kim jestem..wiec przestan mi dogryzac... Teraz usiadz..

Rai: Dobra... Powiedz mi po co dales mi ta ksiege? same bzdury... jakies duchy zywiolow amulety itd...ja nie moge uzywac magii...tak jak moj ojciec...No chyba ze specjalnie to zrobiles zeby sie ze mnie po nasmiewac][

Gosc: Nie.nie.. Oto wlasnie chodzi.. dalem Ci ta ksiege zebys nauczyl sie o duchach zywiolow... Czeka cie sparawdzian...

Rai; klasow? shit][ a co bedzie jak zdam?

Gosc: hehe..jak zdasz bedziesz silniejszy niz Ike i Akkido razem wzieci...

Rai: Ciekawe... To co musze zrobic?

Gosc: [pstryk] wez te pierscienie.. Ognia, wody, ziemi, i powietrza...

Rai: Nie nosze ozdubek =="

Gosc; To nie sa ozdubki..dzieki nim bedziesz mogl petrakotowac z duchami zywiolow...

Rai: A po cholere mi siakies duszki][

Gosc; No wiem ze magii nie lubisz ale dzienki nim bedziesz mogl zaklac w mieczu wszystkie zywioly...Co naprawde doda Ci sil...

Rai; Noo dobra... To co mam robic?

Gosc: Nie mamy zbyt duzo czasu wiec... nie bedziesz musial wszystkich ich szukac...wystarczy ze pokonasz mnie!

Rai: Ciebie? pff][ stary jestes i slaby^^ wiec bez problemu a tak po zatym jak sie nazywasz? nie lubie wykanczac bez imienych osob^^

Maxwell: Zwa mnie Maxwell..wladam wszystkimi zywiolami... Nikomu nie podlegam... jestem jednym z najwaznieszych duchow... i najpotezniejszym..

Rai: No ciekawe czy to prawda co pisali w tej ksiedze o tobie..ciekawe..

Maxwell: Energy Ball!(zmienil sie w kule przez ktora przbiega prad)

Rai: Oo! Niezle..Hikaru No Ken! Sia tez znam pare sztuczek!(trzyam miecz dwoma rekami..koncetruje sie..i wbija miecz w ziemie i biegnie w strone Maxwella z mieczem w ziemi) Fyfyf..ta technika jest zabojcza...znacznie zwieksza sile..

Maxwell: No nie wiem spowalnia Cie to..wiec jestes latwym celem.. na przod!

Zmiezaja w ku sobie... co to bedzie co to bedzie:D Reklama!^^Nie my jestesmy stacja nie komercyjna^^ jedzemy dalej^^

Maxwell: A mowili mi ze jestes tym wybranym..a dasz sie pokonac jak niemowle...

Rai: To sie jeszcze okarze...

Wkoncu..sa od siebie odaleni jedynie o 2 matry^^ kto pierwszy zada Cio wygra...lecz czy Rai ma dosc sily by zniszyc kule ktora otacza Maxwella? zara siem okarze...

Rai: Ha! Juz po tobie! ta technika jest nie pozorna lecz..gdy tylko wyjem miecz z ziemi dostanie on tak wielkiej sily ze nic mu sie nie oprze! HAAAAAAAA!! (zrobil jak powiedzial..pol kulitym ciosem wyjal miecz z ziemi a na drodze miecza znalazl sie Maxwell^^)

Maxwell: Bedzie goracao..lecz watpie zeby to wystarczylo by zniszczyc moja kule...

Miecz uderzyl w maxwella..zapadal cisza..tkwia w bezruchu nie wyglada na to zeby Maxwell odniol jakie kolwiek obrazenia od ciosu Raia... zaobaczmy co bylo dalej^^

Rai: heee..heee...zmachalem sie...ta technika mnie zawsze wykancza...

Maxwell: Jak widzisz jestem nie tkniety...jestes za slaby... nie jestes wybranym... teraz odejdz...

Rai: Chyba taa...musze wiecej trenowac..ale jeszcze Cie zalatwie...to wtedy..? he? patrz twoja kula peka!^^ hehe! jestem najlepszy!^^

Maxwell; !! Nie mozliwe nikomu sie to nie udalo...ale walka trwa nadal..zniszczyles jedynie moja kule a ja nie odnioslem zadnych obrazen...

Rai; Nie sadze...spojrz na siebie...poranilo Cie i to niezle..czyli ja wygralem... fyfyf^^ YATTA!!!!!!!!!!!!!!!

Maxwell: Wygrales przyznaje..zdales test..teraz otrzymasz moja moc...i moc czterch zywiolow..bedziesz mogl wezwac nasza moc kiedy tylko bedziesz chcial... Wez ten pierscien...i wypowiedz..

Rai; Wiem wiem! czytalem ksiege ..wiem co musze powiedziec...

Maxwell: Wiec do dziela mlody czlowieku...

Rai: Duchu przejmuje ciebie..zapewnij mi moc osadu! Maxwell! Nazywam sie Rai!

Cala okolice wypelnilo swiatlo... pierscien Raia zaczol blyszczec... i po chiwli Maxwell znikl..

Rai: I po wszystkim? a co z pozostalymi duchami? Co kto ich przywola? chyba nie ja][

Maxwell: Wlasnie Ty mozesz je przywolac..jesli jestes wybranym zrobisz to bez problemu..wywolaj je po kolei i zawrzyj z nimi pakt...

Rai; Oki..Wiec...Sylph!! przyzywam cie wladco czterech wiatrow!

Sylph: Kim jestes ze mnie wzywasz? z takie oddali? czyzbys byl wybranym?

Rai: No tak sie sklada ze to ja...wiec bez gadania dobijamy paktu...

Sylph: Twoja wola to moja wola...

Rai: Duchu zywioly przejmuje Ciebie i zapewnij mi moc wiatru! Nazywam sie Rai!

Jak w przypadku Maxwella switlo roswietlilo okolice...po czym Sylph zniknol...

Rai: Jeszcze trzech][ troche to dlugasne... o wiem...Undine! Ifrit! Gnome!

Ifrit/Undine/Gnome: Kim jestes ze wzywasz nas z oddali? he? Mlodziencze czy wiesz ze nie wzywa sie wszystkich duchow na raz...to zwiastuje klopoty...

Ifrit: undine][ gdzie z ta woda][ uwazaj bo nas potopisz!! uroda nie idze w parze z inteligencja i tego jestes przykladem Undine!!

undine: zamknij sie!!][ Rai... zacznij odemnie..nie chcem ich ogladac..a po zatym jestes slodki^^

Rai; ahja...dobra... ple ple ple! ^^ Nazywam sie Rai!

I tak dalej poszlo z pozsotalymi... i tak Rai nie zdolny do uzywania magi teraz moze wzywac bardzo potezna magie^^ I na tym koncze czesc 8^^ Sayka do czesci 9(chyba^^)


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.86513000 1276787103
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!