Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Yumi Metallium
Nowa misja
rozdział #09
 
Treść fanfika..
Nowa misja9, by Yumi- Nocna Piosenka.

Dlaczego kiedy ktoś pisze głupoty, orietuje się dopiero w tedy, kiedy to już jest w obiegu czytelników?

Siedział na dachu domu, który niedawno znaleźli. Było już ciemno. Na niebie widniała pełnia. Trzymał w ręku gitarę swojego ojca. Grał piękną melodię piosenki "More Than Words". Zaczął śpiewać. Głos miał tak samo piękny jak Zelgadis. Powolne nuty rozchodziły się po lesie, domu. Leciały ku niebu. Do Kaia dosiadł się jego ojciec. Zaczął śpiewać razem z nim. Wyjął drugą gitarę. Podwójne dźwięki. Piosenka. Noc. Pełnia....

***

Siedziały na barierce balkonu. Ich bląd włosy powiewały na wietrze. Nagle usłyszały znaną melodię. Zaczęły dośpiewywywać. Zmierzyły się wzrokiem i uśmiechnęły do siebie.

***

Zmywały naczynia, śmiejąc się przy tym. Amelia odwróciła wzrok ku górze. Filia, Lina i Martina zrobiły to samo. Ucichły i wsłuchały się w melodię. Zaczęły nucić pod nosem piosenkę. Wyszły przed dom i spojrzały w górę.

***

Grali w karty, kiedy nagle Asura wybiegła szybko na taras. Miała go piętro wyrzej od Kichity i Yumi. Spojrzała w górę. Valgarv, Zoamelgustav, Rei i Akira zrobili to samo.

***

Chodzili po lesie, kiedy usłyszeli piosenkę. Wyszli z lasu i spojrzeli na dach. Xellos teleportował się na gałąź drzewa. Gaorry i Zangulus oparli się o drzewo. Wsłuchali się.

***

Chodziła po drzewach. Dzięki Yumi znów jest wśród swoich. Nagle usłyszała melodię. Tak piękną jak żadna. Usiadła na gałęzi i wsłuchała się.

***

Zauważając jaką mają widownie, nie przestawali grać.

***

Yumi i Kichita zeszły z barierki. Kichita na drewnianym balkonie, a Yumi na jej brzuchu. Zasnęły.

***

Weszły do domu i położyly się na kanapie i fotelach. Słuchając muzyki zasnęły.

***

Asura zasnęła obok Zoamela. Akira obok Valgarva i Reia.

***

Xellos siedział na drzewie. Spojrzał w dół. Spali tam Gaorry i Zangulus. Pokręcił głową. Spojrzał się w niebo.

***

Słysząc muzykę ułożyła się na jednej z koron drzewa. Spojrzała w księżyc i zasnęła.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Podobało się? Mam nadzieję, ale to był tak jakby jakiś prolodżek, czy coś. Nie ma on związku z tą częścią. 9 Zacznie się ona dopiero teraz.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nowa misja9, by Yumi- Nareszcie wszyscy razem....

Siedzieli przy stole i jedli śniadanie. Yumi opowiadała o tym co się wczoraj stało. O miejscu pomiędzy życiem i śmiercią. Wszyscy uważnie się wsłuchiwali, czasem dodając coś od siebie. Gaorry jak zwykle nic nie kumał, więc starał się nie odzywać, tylko wcinać. Po śniadaniu zebrali swoje manatki i wyszli z domu.
-Fajnie. Nauczyłaś się kilku nowych zaklęć- powiedziała Lina- Ja też tak chcę.
-Możesz tutaj....- powiedziała Yumi.
-Ale tutaj jest trudniej.
-Jak chcesz....
Przeszli się kilka metrów kiedy usłyszeli bardzo silny wybuch. Pobiegli w to miejsce. Lina zobaczyła Jakąś, skąpo ubraną dziewczynę nachlającą się nad jakimś bandytą i zabierającą mu sakiewkę, ze złotem. Dziewczyna była obdarzona,.... Ekhe...., dość dużymi,.... Ekhe... Wdziękami. Lina od razu je rozpoznała.
-Naga?!- zaczęła- Co ty tu robisz?
Dziewczyna odwróciła się, przypinając sakiewkę.
-Lina Inverse.... Jaka miła niespodzianka.... Nic się nie zmieniłaś. W rzadnym miejscu....
-=='
-A to co? Twoja banda? Myślałam, że jesteś solistką.
-Byłam. Już nie jestem. Wiesz.... Możesz nam się przydać.... Idziemy na misję...
-Taa.... Nie ma to jak stare dobre czasy.... Eh..... Nie jestem pewna....
-Będziemy szukać dość pięknych i dość "drogich" artefa....
-Idę z wami!
Lina odwróciła się do pozostałych.
-Kochani... To jest Naga the Serpen. Moja "koleżanka" z przed kilku la...
-Jestem największą rywalką Liny.
-Ta.... Chyba największym rzepem- wycedziła przez zęby.
Lina przedstawiła Nagę innym. Wśród dziewczyn obódziły się różnego rodzaju szepty, ale zaraz ucichły. Chłopaki, jakoś nie zwracali uwagi na jej ubranie (dziwne.....). "A.... Przecież tu są sami żonaci i niepełnoletni. Uf...."
-Super- powiedziała, uśmiechając się i założyła ręce za głowę
-Co się tak cieszysz?- zapytała Martina.
-Nareszcie wszyscy w komplecie. Brakuje tylko Syl...
Nagle Lina udeżyła ramieniem w jakąś, bardzo szybko biegnącą dziewczynę. Ta nawet się nie zatrzymała. Biegła dalej. Miała bardzo ciemno granatowe włosy. Strój tak jakby kapłanki. Lina od razu ją rozpoznała. Zaczęła biec za nią. Słyszała za sobą krzyki przyjaciół.
-Sylphil! Zaczekaj! SYLPHIL!- krzyczała.
Dziewczyna nagle się zatrzymała. Lina wpadła na nią i przewróciła się. Dziewczyna odwróciła się i podała rękę Linie. Miała szaro- zielone oczy. Trochę puste. Czarodziejka wstała.
-Lina-san? Co ty tu robisz- zapytałą dziewczyna.
-O to samo mogłabym zapytać ciebie.
-Ja....- odwróciła twarz ku ziemi- Znów wpadłam w kłopoty....
-My też. ^_^ Gdzie tak leciałaś?
-Ktoś mnie straszył, a potem został wysadzone moje labolatorium...
-Labolatorium? Twoje? Tutaj?
-No... Tak.... Zaraz po naszym roztaniu załozyłam sobie takie. Jestem także lekarką nie?
-Też prawda..... Może wybierzesz się z nami? Jeżeli oczywiście nie masz nic do roboty.
-Właściwie czemu nie.....
-Będziemy wszyscy w komplecie....
-Ok
Zaczęły iść.
-Ale... Co to były za pogróżki?
-Nie wiem. Kazali mi się wynosić z domu, pod pretekstem zabicia mnie. Na początku myślałam, że to jakieś żarty, ale dzisiaj jak wróciłam do domu, stał już w płomieniach. Próbowałam go ugasić ale.....
-Sylphil-san!- zawołała wesoło Amelia i od razu podbiegła do nich. Zel, Xellos, Gaorry, Martina i Zangulus zrobili to samo.
-Witaj Sylphil.... Długo się nie widzieliśmy- powiedział Xell.
-Witam wszystkich- powiedziała, ze słodkim uśmieszkiem.
Lina zwróciła się do niewtajemniczonych.
-To jest Sylphil Nels Lahda. Towarzyszyła nam przy zabiciu Fibrizo. Opowiadałam wam o niej.
Filia podeszła.
-Witam. Jestem Filia Metallium (a co? precież wyszła za mąż. nie?). Złoty smok.
-Sylphil Nels Lahda.
Reszta podeszła. Zaczęli się witać i poznawać (normalka). Nawet Kaia coś wzdrygnęło i podszedł do niej.
-Dobra..... Idziemy?- zapytała Lina.
-A, jeśli mogę wiedzieć, co to za misja?- dopowiedziała Sylphil.
Usiedli. Lina o wszystkim opowiedziała. Jak zwykle ktoś coś dopowiadał.
-I twoja wiedza lecznicza mogła by się nam przydać- powiedział Zellgadis.
-Mhm....- przytaknęła.
-To idziemy?- powiedziała zniecierpliwiona Lina.
Reszta przytaknęła. Wszyscy wstali.

***

Ogarnęła ją nieopanowana radość. Zaczęła biec. Jej złote włosy powiewały na wietrze, a amestyskowe oczy lśniły w blasku słońca. Rei, Kichita, Kai, Asura, Zoamel, Akira i Valgarv, zaczęli biec za nią, z wyraźnym szczęściem na twarzy.
-Wyruszamy na wyprawę ŻYCIA!!!- wykrzyknęła i z pięścią podniesioną w stronę słońca, skoczyła jak najwyżej mogła. Dzieciaki zrobiły to samo.

***

Tak zaczęła się nowa przygoda..... Po latach znów razem..... Nic nie zniszczy tej więzi.... Więzi, która łączy tą grupę.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.76458500 1276785739
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!